30 sie 2018

JESIEŃ NA HORYZONCIE

Mogłabym spokojnie napisać, że słowa piosenki Bajmu - "pojawiasz się i znikasz i znikasz" - są jakby żywcem o mnie, bo dopiero co się witałam po bardzo długiej przerwie, a już znowu zdążyłam zniknąć. Ale! Musicie mi wybaczyć, bo jestem osobą, która funkcjonuje poniżej 25 stopni Celsjusza, wszystko co powyżej włącza u mnie tryb zombie, a sierpień niestety z  temperaturami dowalił do pieca, więc spędziłam czas w formie lekko roztopionej, pod wiatrakiem i z wydajnością mózgu zredukowaną do jakiś 10% niezbędnych do oddychania i wlewania w siebie zimnej wody. 

Natomiast od kilku dni obserwuję piękne zjawisko jakim są żółciejące i czerwieniące się delikatnie gdzieniegdzie liście, temperatura pozwala na ubranie się w sweter, a gorąca herbata wieczorową porą stanowi piękne zwieńczenie stosunkowo chłodnego dnia. Rano jak wyglądam za okno widzę na polach unoszącą się mgłę, kot znowu zaczął spać w łóżku a nie na kafelkach w przedpokoju. Słowem - czuję jesień, wracam do świata do żywych. Z tej okazji pozwoliłam sobie pobuszować po sklepach, ale póki co jestem srodze rozczarowana, bo niby są swetry, niby pojawiły się szale czy botki, ale jakieś to takie póki co wszystko dość nijakie... Liczę, że we wrześniu sieciówki trochę się ogarną i mimo wszystko będzie w czym wybierać. Mimo to jakiś czas temu już udało mi się kupić świetny musztardowy swetrowy płaszcz w Tesco (F&F to mój niezmiennie mój ulubiony sklep odzieżowy :D), który świetnie komponuje się z karmelowym szalikiem (H&M). Krótka wizyta w Ikei zaowocowała zakupem zapasu świeczek - ta piernikowa to mój absolutny hit! 


Jeśli chodzi o wyższość jesieni nad latem, nie mogę nie wspomnieć o tym, że w końcu udaje mi się nałożyć na twarz kosmetyki, które nie zamieniają się od razu w wodospad potu. Z radością sięgnęłam po zakupioną już jakiś czas temu paletkę MUR Soph X - jeśli jeszcze jej nie znacie to koniecznie się zainteresujcie, moim zdaniem to najlepsza paleta tej marki. Mamy tu sporo matów, piękne metaliczne odcienie, kilka z nich zachowuje się na powiece jak cienie foliowe, a kompozycja kolorystyczna to prawdziwa jesienna bomba, choć znajdą się tu i neutralne cienie. Z chęcią sięgnęłam też w końcu po kilku tygodniach przerwy po ulubione mazidło do ust, odcień Neutral beauty od Lovely - polecam jeśli lubicie nudziaki, które ładnie podkreślają usta, ale nie rzucają się mocno w oczy. Na zdjęciu znajdziecie też moje tegoroczne odkrycie - tusz do rzęs marki Eveline Volumix Fiberlast. 




Po koralowych czerwieniach, bananowym żółtym, błękitach i innych typowo letnich kolorach, przyszła też pora na przemalowanie...paznokci. Mam takie skrzywienie, że o ile kolorowe czy jasne paznokcie mogę mieć nieco dłuższe, tak ciemniejsze, typowo jesienno-zimowe tylko krótkie! Tym sposobem na paznokciach wylądował "Where is umbrella?" od Indigo w pięknym szarym kolorze. Co ciekawe, kolor idealnie zgrywa się z odcieniem futra mojego kota :D, także producent spokojnie mógłby opisywać ten lakier jako odcień brytyjczyka niebieskiego. 


A Wy jesteście team lato czy team jesień? Ja z małą dozą paniki zerkam na prognozy pogody (boję się, że upały wrócą :D), ale póki co wrzesień zapowiada się najpiękniej jak się da, więc czuję, że czeka nas cudowna, złota polska jesień. Czego sobie i Wam życzę!

Pozdrawiam,
Asia

8 komentarzy:

  1. Zdecydowanie team jesień :D Witaj w klubie, też wegetowałam w domu w upały zbunkrowana jak na wojnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. High five w takim razie! :D Dobrze jest w końcu odżyć :)

      Usuń
  2. Oj, ja też jestem jak nieżywa gdy są wielkie upały. Jesień jest fajna, ale do momentu jak nie ma ogromnej szarugi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest szansa na złotą, lekko ciepłą jesień i na to liczę :D

      Usuń
  3. Ja lubię i upały i zimę, nie lubię natomiast pogody przejściowej czyli jesieni i wiosny ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei lubię jesień i zimę, za wiosną nie przepadam, a lata nie cierpię :D

      Usuń
  4. Ja też jestem w klubie jesień, ale o wiele bardziej wolę tą ciepłą, złotą, polską jesień, niż tą deszczową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę ciepłą i złotą od deszczowej, ale ciągle wolę deszczową jesień niż upalne lato :D

      Usuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)